Wiara

Wybór

„Jezus nauczając mówił: Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok” (Mk 12, 38-40)

08.11.2015

Jestem uczonym w Piśmie, a przynajmniej często się nim staję. Lubię być w centrum uwagi. Bardzo łatwo dbam o pozory, zapominając o tym co najważniejsze. Byle pokazać się ludziom.

A Jezus przestrzega przed taką postawą. Ostrzega, że prowadzi ona tylko do zguby. Do surowej kary za brak szczerości.

Bo Jezus chce bym był szczery. Bym całym swoim życiem oddawał Mu chwałę. Bym żył tak jak On uczy. Nie tylko na zewnątrz.

I dlatego pokazuje jeszcze ubogą wdowę. Tę, która ostatnie pieniądze wrzuciła do skarbony. Bo zaufała. Ale nie sobie. Nie swoim zdolnościom. Możliwościom. Ona zaufała Bogu.

Tak jak robią to prześladowani chrześcijanie (o których w sposób szczególny myśli dzisiaj Kościół). Nie mają nic. Po ludzku przegrywają. A jednak ufają. I dlatego wszystko (dosłownie) oddają Bogu.

By ostatecznie wygrać.

Jezus chce bym tak jak oni Mu zaufał. We wszystkim. Do końca. Bym odważył się skoczyć w Jego ramiona.

I dlatego kolejny raz przypomina, że nie liczą się pozory. Nie liczy się to, co o mnie powiedzą inni. Liczy się to, co mam w sercu. I co niosę do Niego.

Wszystko co mam? A może wybieram to, na czym mi najmniej zależy?

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *