Wiara

To nie ja świadczę!

Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku” (J 15, 26-27)

11.05.2015

Świadczę o Jezusie. Swoją postawą. Swoim słowem. Swoją pracą. Bóg zaprasza mnie, bym dawał świadectwo o Jego Synu i Jego Miłości, tam gdzie jestem. I po to dostałem talenty. Bóg chce bym je rozwijał, a On je wykorzysta. Tak samo jak mój charakter, bo przecież Bóg buduje na ludzkiej naturze.

Ale nie jestem sam w tym świadectwie. Jest ze mną Duch Święty. Pocieszyciel, dany przez Ojca. On pierwszy świadczy. On uczy mnie czym jest prawda. I gdzie ona jest.

On też umacnia moje świadectwo. Zmienia to co słabe i niedoskonałe. Daje siły tam, gdzie ja już niedomagam. Uczy mnie, jak rozwijać siebie, by służyć Bogu i ludziom. Podpowiada, co zrobić, by dobrze wykorzystać to, co otrzymałem od Pana.

On daje odwagę, bym nie bał się świadectwa. Bym nie bał się obelg, prześladowań, a nawet śmierci. Bez Niego zamknąłbym się w swoim wieczerniku i tam siedział. Sam. Bez sensu. Bez nadziei.

Świadczę o Jezusie swoimi słabościami, które przemienia Duch Święty. Bo to On świadczy. Ja jestem tylko narzędziem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *