Wiara

Poszukiwania

„Józef z Maryją po trzech dnia odnaleźli Jezusa w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. […] Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie. Lecz On im odpowiedział: Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” (Łk 2, 46.48-49)

13.06.2015

Szukam Jezusa. Tak łatwo Go gubię. Gubię Jego ślad. Gubię Jego drogę i idę sam. Gubię Jezusa, bo jestem zbyt pewny. Bo uważam, że zawsze będę przy Nim. A Jednak Go gubię. Tak jak Józef i Maryja. I szukam.

Szukam wszędzie. Wśród znajomych. W pracy. Ale źle szukam. On dzisiaj mówi, bym szukał Go w tym, co należy do Ojca. Bo tam jest zawsze. Bo tam czeka na mnie.

Szukam Jezusa. On chce bym Go szukał i znajdował. I dlatego daje mi siebie w swoim Słowie. Daje mi siebie w Świątyni. Daje mi siebie w Kościele. W tym wszystkim co należy do Ojca.

Józef z Maryją szukali Jezusa i znaleźli, bo byli wytrwali. Nie poddali się, bo wiedzieli, ze zgubili najważniejszą osobę w ich życiu. Stracili syna. Ale nie tylko syna. Oni stracili Boga.

Z tego powodu nie mogę zostawić Biblii. Nie mogę zostawić Kościoła. Bo tam jest Jezus. Jest i czeka. Słucha i odpowiada. Na wszystkie moje pytania i problemy.

Dziś Jezus pokazuje mi, że mam Go szukać. Tak jak Józef. Wytrwale. Tak jak Maryja. Z otwartym sercem. Mam Go szukać, bo On chce być ze mną. Mam Go szukać, by zanieść Go do swoich najbliższych. Tak jak Jego rodzice.

Mam z nich brać przykład. Mam uczyć swoje dzieci relacji z Bogiem. Mam uczyć jak mają szukać Jezusa. I gdzie. On sam daje mi przykład.

Szukam Jezusa. Tak łatwo Go gubię, przez własną pychę. Ale wiem, że na mnie czeka. We wszystkim co należy do Ojca.

I tam idę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *