Pytanie

„Jezus rzekł do osób zebranych w synagodze: Pytam was: Czy wolno w szabat dobrze czynić, czy źle, życie ocalić czy zniszczyć?” (Łk 6, 9)

07.09.2015

Dziś Jezus pyta. Pyta nie tylko tych, którzy byli w synagodze. Pyta mnie. Pyta, by dać mi do myślenia. By pobudzić mnie do refleksji nad swoim podejściem do życia. I prawa.

Jednak zanim pyta pokazuje dwie postawy. Najpierw faryzeuszy. Tych, którzy wypełniali prawo co do joty. Którzy nie pozwalali, by najmniejszy zapis został złamany. I to oni strzegli, by w szabat nic nie robić. Ani złego, ani dobrego.

A Jezus wyszedł przed szereg. Wyszedł i pokazał, że nie po to jest szabat (dla chrześcijan niedziela) by wypoczywać. On jest po to, by oddać Bogu chwałę. By uwielbić Go w tym, co nas otacza.

I dlatego uzdrowił człowieka z uschłą ręką. Czynił dobrze, bo zaniechanie dobra jest czynieniem zła. Może nie wprost. Może nie natychmiast. Ale jest.

I dlatego pyta co można zrobić? Pyta co ja robię w dzień święty. W dzień oddany szczególnie Bogu. Czy nie czynię nieświadomie zła. Czy nie zaniechuję dobra, które przysłuży Bożej chwale? Czy ratuję życie (nie tylko materialne, ale i duchowe)?

A może tak jak faryzeusze zabijam. Swoim słowem. Swoją myślą. Swoim ocenianiem. Może chcę tak innym narzucić swoje myślenie, że zapominam o Bogu? I Jego chwale?

Dziś Jezus pyta mnie co robię ze swoim szabatem. Czy pamiętam w nim o Bogu? A może myślę już tylko o pustym prawie?

Autor

Piotr Rydzewski

Syn - Boga w Trójcy Jedynego, Mąż - stale i niezmiennie jednej żony, Ojciec - trzech cudownych córek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *