Wiara

Muszę Go rozpoznać!

„Gdy Jezus przechodził, szli za Nim dwaj niewidomi, którzy wołali głośno: <<Ulituj się nad nami, Synu Dawida!>> A Jezus ich zapytał: Wierzycie, że mogę to uczynić?” (Mt 9 27-28)

04.12.2015

Jezus przechodzi przez moje życie. Codziennie się w nim pojawia i chce, bym Go rozpoznał. Bym tak jak niewidomi zatrzymał Go. Bym otworzył przed Nim swoje serce.

I  pyta o moją wiarę. Pyta czy wierzę, że On jest. Że ciągle czuwa nad moim życiem i w Nim wszystko jest możliwe.

Bo ja często o tym zapominam. Troszczę się o wiele, dbam o swoje codzienne sprawy, ale nie dostrzegam Boga, który przechodzi. Widzę, ale nie to co trzeba.

A Jezus przychodzi by uzdrowić moje spojrzenie. Bym mógł widzieć więcej. I nie chodzi o mój wzrok fizyczny. On chce uzdrowić moją wiarę. Chce uzdrowić moje serce, które wciąż widzi tylko siebie.

I dlatego wciąż pyta o moją wiarę. On chce bym uświadomił sobie, że bez Niego tkwię w ciemności. Tak jak niewidomi. Ale tak jak Oni mam szansę przejrzeć. Codziennie. Muszę tylko zaufać i uwierzyć.

A wtedy Bóg sprawi, że ujrzę Jego obecność. Ujrzę świat takim, jakim On go widzi. Zobaczę Jego obecność tam, gdzie wcześniej Go nie widziałem. Zobaczę… bo On uleczy mój wzrok.

Jezus przechodzi i pyta o moją wiarę. Tylko czy ja Go nie przegapię? Czy go dostrzegę i pozwolę wpuścić światło do mojego życia?

A może zamknę się w swojej ciemności i wciąż będę czekał. Będę wypatrywał tego, który Jest cały czas przy mnie. Który chce bym Go rozpoznał w swojej codzienności.

A wtedy On uzdrowi mój wzrok. Ja muszę tylko zawołać jak niewidomi. I uwierzyć!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *