Posłany z lęku

„Tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich:[…] Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego!” (J 20, 19b.21-22a)

24.05.2015

Jezus przychodzi do moich lęków. Przychodzi, chociaż ja chcę się ukryć. Bo się boję, że coś pójdzie nie tak. Coś nie ułoży się po mojemu. Coś będę musiał stracić. Przychodzi i przynosi pokój.

Ale nie tylko pokój. Jezus przychodzi i mnie posyła. Posyła bym szedł tam, gdzie chce Ojciec. Bym niósł to, czego On mnie uczy. Pomimo tego, że ja chcę się ukryć. On mnie posyła, chociaż ja się boję.

I dlatego nie zostawia mnie samego. Daje mi Ducha Świętego, bo wie, że świat potrafi mnie sparaliżować. Problemy potrafią mnie zniechęcić, a ja zamykam się w swoich wyobrażeniach.

I Duch działa. Przychodzi i otwiera to, co we mnie zamknięte. Zabiera mój lęk i daje wiarę. Wieje jak chce i gdzie chce, ale zawsze tak jak potrzeba. Chociaż Go nie rozumiem, to On jest. Chociaż Go nie rozumiem, to On działa. I wyjaśnia. I posyła. I umacnia. Codziennie.

Jezus przychodzi, by mnie posłać. A ja idę, mimo moich lęków, bo z Duchem Świętym!

Autor

Piotr Rydzewski

Syn - Boga w Trójcy Jedynego, Mąż - stale i niezmiennie jednej żony, Ojciec - trzech cudownych córek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *