Wiara

Niedowiarek

„Jezus rzekł do Tomasz: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!” (J 20, 27)

03.07.2015

Jestem jak Tomasz. Nie dowierzam słowom. Łatwo poddaję w wątpliwość świadectwa. Ciągle potrzebuję dowodów.

I je dostaję. Jezus pokazuje mi siebie. W mojej codzienności. Daje mi doświadczyć swego działania. Swej opieki, każdego dnia. Jest ze mną w najdrobniejszych sprawach.

A ja wciąż nie wierzę. Wciąż mam wątpliwości. Wciąż i wciąż się pytam: Czy na pewno?

A Jezus się nie poddaje. Cały czas zaprasza, bym zobaczył Jego bok. Zaprasza, bym obejrzał Jego ręce. Bym dotknął Jego ran. Bym w nich znalazł Jego dzieła. I mi je pokazuje. I daje mi ich doświadczyć.

Bo On wie, że potrzebuję dowodów. Potrzebuję doświadczyć Jego miłości, tak dosłownie. Tak namacalnie. Już teraz. I chce bym tak jak Tomasz mógł powiedzieć: „Pan mój i Bóg mój” (J 20, 28b) Bym to uznał i bym całkowicie mu zawierzył.

A wtedy nie będę potrzebował dowodów. Nie będę ich szukał. Bo będę wierzył. Będę wierzył Słowom. Będę wierzył Bożym obietnicom. Będę o nich pamiętał i według nich żył.

Jestem jak Tomasz. Jestem niedowiarkiem. Ale Bóg przychodzi i mnie zmienia. Daje dowody, bym uwierzył. Przemienia moje serce i moje myślenie. Otwiera mnie, na Swoje słowo.

Bo przecież: Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. (J 20, 29b) A Bóg chce mi błogosławić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *